Studio Kominki Witold Jaworski


Jaki rodzaj kominka zbudować?

Zanim zajmiemy się kształtami obudowy jakie są możliwe w Państwa domu powinni Państwo rozstrzygnąć definitywnie czy wybrać kominek czysto dekoracyjny, ogrzewanie ciepłym powietrzem czy kominek z płaszczem wodnym ogrzewający cały dom, albo kumulację ciepła w masach kumulacyjnych i obudowie – więc krótko opiszę wady i zalety każdego z rozwiązań.

1. Ogrzewanie ciepłym powietrzem  grawitacyjne wykorzystuje naturalny ruch powietrza podgrzanego w obudowie kominka, unoszącego się do góry. Działa ogrzewając  sąsiadujące z kominkiem pomieszczenia w promieniu 2-3 metrów od kominka. Ogrzewanie nie zawsze satysfakcjonujące gdyż nie ogrzewa położonych dalej od kominka pomieszczeń i brudzi ściany. Było najtańsze i najczęściej wykonywane,  jednak z uwagi na wybitnie niezdrowe zjawisko przypalania kurzu w temperaturze powyżej 80 st.C na wkładzie kominkowym coraz rzadziej stosowane.


 

2. Ogrzewanie ciepłym powietrzem wymuszone turbiną DGP /dystrybucja gorącego powietrza – było popularne kilkanaście lat temu. Kanały, którymi tłoczy się powietrze do pomieszczeń zakończone są regulowanymi kratkami na suficie. Nie ma żadnej instalacji, która gwarantowałaby wygląd sufitu bez ciemnych smug wokół wspomnianych kratek,  bo stosowane filtry nieskutecznie wyłapują kurz. Kanały z rurami zajmują  miejsce w narożnikach pokoi, turbina trochę szumi, przenoszą się odgłosy i zapachy, a zmorą jest też brak możliwości odkurzenia kanałów  o czym nikt z wykonawców nigdy nie wspomina….Zjawisko przypalania kurzu podobne jak w temacie powyżej – nie polecamy!

Dużo lepszym rozwiązaniem /i na czasie/ byłoby zassanie ciepłego powietrza z okolic kominka do rekuperatora instalacji nawiewno-wywiewnej i to jest prawidłowe rozwiązanie. Tam może ono oddać ciepło powietrzu nawiewanemu, które jest lepiej filtrowane i dodatkowo może być nawilżane i równomiernie rozprowadzone po pomieszczeniach.


 

3. Kominek z płaszczem wodnym – czy to naprawdę „kotłownia w salonie”

Obecnie znacznie większą popularnością niż DGP cieszy się instalacja centralnego ogrzewania połączona integralnie z kominkiem. Jest to instalacja dla fanów ognia i palenia w kominku. Ciepła woda zasila grzejniki we wszystkich pomieszczeniach. Wkłady kominkowe, które polecamy nie różnią się wyglądem od tych grzejących powietrzem , wszystkie ze względów technicznych  posiadają wykładziny szamotowe zaś efektywność spalania pozwala na zmniejszenie ilości spalanego drewna – w moim przypadku było to ok. 30% w stosunku do wcześniejszej instalacji powietrznej. Rozwiązanie to ma sens tylko wtedy gdy lubimy często palić w kominku dla nastroju, miłej atmosfery, relaksu, inaczej – magii ognia, a efekty grzewcze są naprawdę sprawą drugorzędną. W przeciwnym razie możemy stać się „palaczami z przymusu” i przestanie nas cieszyć urok kominka.

Jest to instalacja dość trudna do wykonania ale coraz częściej stosowana również z uwagi na minimum trzy razy niższe koszty ogrzewania domu w stosunku do gazu, na którego kaloryczność nie mamy wpływu, a pozostawia zimą wiele do życzenia. Napowietrzanie instalacji gazowej jest poza naszą kontrolą więc płacimy również za powietrze…     Instalacja trudna, bo do grona wykonawców musimy zaprosić jeszcze instalatora CO, który wpina wkład kominkowy do wykonanej sieci, nierzadko potrafi zrobić to dobrze / znamy takie przypadki/, a wielu robi to „po swojemu” z niezadowalającym efektem. Rygorystycznie pilnujemy podłączenia wg naszych zaleceń odkąd instalator podłączył do wężownicy schładzającej ciepłą wodę użytkową. Dobra instalacja z kominkiem MUSI być ze względów ekologicznych wyposażona w zbiornik buforowy – to podstawa.

Argumentem „kotłowni w salonie” najczęściej posługują się ci którym zabrakło siły by zgłębić wiedzę o tym co kupić, jak zmontować i jak palić albo … przerabiają kotłownię na salon.

Kominek taki obliczamy na dogrzanie domu lub rzadziej na pokrycie pełnego zapotrzebowania mocy grzewczej, gdyż mróz poniżej -10 st. to tylko ok. 10% całego okresu grzewczego /w roku 2012 było to 23 dni, zaś okres grzewczy trwa 220-240 dni w roku/

Koszt dobrego wkładu z płaszczem wodnym nie jest większy od wkładu powietrznego plus system z turbiną – dochodzi koszt instalatora CO, osprzętu, bufora i sterowania, co przy całej instalacji do zrobienia nie jest dużym kosztem.

System sterowany jest automatycznie i kiedy kominek stygnie, funkcję grzewczą przejmuje inne źródło, np. piec gazowy.

Poniżej kilka przykładów naszych „kotłowni w salonie” :

 

 

Zbiornik akumulacyjny (bufor)

Zbiornik akumulacyjny to urządzenie niezbędne w układach kominkowych z płaszczem wodnym. Pozwala na magazynowanie bardzo gorącej wody produkowanej przez kominek podczas właściwego spalania drewna i gazu drzewnego. Instalacja CO zaczyna pobierać ciepło ze zbiornika akumulacyjnego w zależności od temperatury w domu gdy spadnie ona poniżej zadanej na sterowniku pokojowym.

Dzięki zbiornikom akumulacyjnym magazynowane ciepło jest wykorzystywane nawet kilkadziesiąt godzin po zakończeniu palenia w kominku, w zależności od potrzeb.

Akumulacja ciepła umożliwia osiąganie wysokiej sprawności urządzeń

Zastosowanie układu grzewczego z właściwie połączonym zbiornikiem akumulacyjnym umożliwia pracę kotła z mocą nominalną, osiąganie wysokiej sprawności ok.80-85 % oraz gromadzenie nadwyżki ciepła w zbiorniku. Praca kotła z mocą nominalną nie powoduje dymienia, smołowania i obniża zużycie drewna.

Czas rozładowania zbiornika będzie zależny od jego wielkości, kubatury budynku i temperatury zewnętrznej – wynosi  przeciętnie od 10 do 20 godzin.


4.Piecokominki czyli kominki z akumulacją ciepła

Drewno w temperaturze 350-400 st.C wytwarza gaz drzewny który spala się wytwarzając temperaturę 800 – 1100 st C. Najczystsze, ekologiczne spalanie drewna odbywa się zatem w maksymalnej temperaturze i trwa ok. 2 godzin – tak wyglądało spalanie w kaflowych piecach pokojowych, które stygły później w zależności od masy 8, 15 czy 24 godziny. Spalanie tego typu jest możliwe również we wkładach kominkowych piecowych lub paleniskach zduńskich.  Przy paleniu drewnem temperatury w komorze spalania mogą przekraczać 1000 st. C i stają się wyrokiem dla każdego komina przy bezpośrednim połączeniu paleniska z kominem. Musimy zatem „schłodzić” te spaliny, aby do komina wpadały o temperaturze 100-200 st. C, gdyż tak wysoka temperatura potrafi zniszczyć każdy komin.   W tym celu wprowadzamy je do różnorakich wymienników: krążków, kanałów, nasadek w których zostawiają nadmiar ciepła i schłodzone odprowadzane są kominem. Pomysł nie jest nowy – w ten sposób działają m.in. piece kaflowe z których najlepsze – komorowe, charakteryzują się sprawnością ok.85%.

Wiele starszych osób potwierdzi, że jednorazowe spalenie połowy wiaderka węgla w takim piecu powodowało, że piec był ciepły przez 12 lub nawet 24 godziny. Czas oddawania ciepła przez piec uzależniony jest od m.in. konstrukcji, materiałów i masy pieca. Dziś z uwagi na potrzebę oglądania ognia urządzenia te wyposażone są często w drzwiczki z szybą i stąd ich nazwa – piecokominki.

Współcześnie stosowane materiały wykończeniowe stwarzają nieograniczone możliwości dla budowy piecokominków o wyglądzie nie tylko retro ale najbardziej nowoczesnym nie tylko z ciepłymi ścianami ale i ławkami do siedzenia.  Pomimo wielu nowatorskich materiałów, które pojawiły się, zarówno polskich i zagranicznych producentów w konstrukcjach piecokominków stawiamy tradycyjnie na kafel i szamot jako materiał historycznie sprawdzony.

Poniżej przykłady piecokominków:


home-icon-1 WYCENA home-icon-4 PROJEKTOWANIE home-icon-3 WIZUALIZACJA PROJEKTU 1 WYKONAWSTWO